Chciałabym odpowiedzieć każdej osobiście jednak jest to niemożliwe gdyż Kapituła Generalna nadal trwa. Jednakże mogę dzielić z wami postawę zawierzenia i dyspozycyjności, które otrzymałam jako dar Ducha Świętego na formalny wymóg akceptacji bycia Matką Generalną CMW. Odpowiedziałam bez wahania: Tak. Kiedy powierzone nam zadanie jest zbyt wielkie, nie można cofać się do tyłu, ponieważ Bóg jest bezpośrednio zaangażowany, by wspierać naszą bezsilność. Tylko wiara w potęgę Ducha Świętego pozwala, by je zaakceptować. Pocieszało mnie także zapewnienie Księdza Bosko, że Maryja Wspomożycielka jest prawdziwą Przełożoną, a ja będę tylko Jej wikarią. Dlatego Zgromadzenie jest w dobrych rękach Maryi. Oto więc jestem z wami, drogie siostry. Pójdziemy razem z zaufaniem i miłością, uważne na znaki, które Bóg stawia na naszej drodze. Bądźmy także znakami, aby świadczyć o tym, że miłość Ojca może przekształcić nasze życie i otworzyć je na nadzieję. Bądźmy odważne we wskazywaniu nowych znaków uprzedzającej miłości, aby młodzi mieli życie w obfitości.
Rozpoczynam swą służbę w Zgromadzeniu, wdzięczna tej, która mnie uprzedziła jako ósma następczyni Matki Mazzarello, Matce Atonii Colombo, która w tych dwunastu latach wskazywała nam drogi, aby żyć wiernością Ewangelii i charyzmatowi, w Kościele i w świecie, a także w dialogu z naszymi czasami; zaproponowała komunię jako drogę realizacji marzenia Boga w stosunku do ludzkiej rodziny; wskazała na odważną drogę ożywienia w nas pasji da mihi animas cetera tolle. Jej bogata salezjańska nauka będzie nadal nam towarzyszyć.
Dziękuję wam, drogie siostry, za to że przyjęłyście mnie z wiarą i miłością. Za to, że natychmiast przyjęłyście mnie do swego serca. Pragnę podziękować w sposób szczególny siostrom starszym i chorym, które jak strażniczki czuwały, modliły się i ofiarowały za mnie swe cierpienia.
Jestem wdzięczna najmłodszym siostrom naszej Rodziny zakonnej; dziewczętom w formacji, które w tym czasie były obecne na różne sposoby.
Dziękuję wspólnotom wychowawczym, rozpoczynając od dziewcząt i chłopców, którzy są głównymi odbiorcami naszej misji wychowawczej, misji, którą pragniemy coraz bardziej realizować razem w komunii, dając przez to świadectwo życia innego niż to, które lansuje świat. Słowa wdzięczności kieruję do Księdza Generała, który w tych dniach w sposób szczególny nam towarzyszył i którego uznajemy za Ojca i Centrum jedności całej Rodziny salezjańskiej. Na jego ręce składam podziękowanie Wikariuszowi Generalnemu, z którym współpracowałam w tym sześcioleciu i innym Radnym SDB.
Dziękuję Byłym Wychowankom, Salezjanom Współpracownikom i różnym grupom Rodziny salezjańskiej.
Liczę na modlitwę wszystkich, na siłę komunii i na pragnienie świadczenia razem o miłości Boga w świecie, który tak bardzo jej potrzebuje.
Rzym, 29 października 2008 r.
Siostra Yvonne Reungoat