NIEDŁUGO ALE RADOŚNIE! Postulantki w Nowej Rudzie.

Dnia 26 lutego 2010 r. wyjechałyśmy wraz z siostrą dyrektorką Teresą Kalinowską i siostrą asystentką Beatą Bednarek na weekend (26-28 lutego 2010 r.) do domu Sióstr w Nowej Rudzie. Zostałyśmy tam przyjęte BARDZO życzliwie!

Zaraz po przyjeździe, razem z Siostrami noworudzkiej wspólnoty, udałyśmy się do kościoła na nabożeństwo Drogi Krzyżowej dla dzieci. Po zakończonym nabożeństwie dzieci zostały zaproszone do Oratorium Sióstr. My mogłyśmy przyjrzeć się pracy Sióstr. Wielką radością było dla nas patrzeć na szczęśliwe twarze dzieci, które wesoło bawiły się i śpiewały, pracowały w grupach i zajadały się smacznymi kanapkami.

O godzinie 18.00 w kaplicy razem z siostrami wspólnoty odmówiłyśmy Nieszpory, a po modlitwie nastąpił krótki moment przywitania i wzajemnego przedstawienia się. W pierwszy, piątkowy wieczór, s. Elżbieta Niepla – dyrektorka domu – zaproponowała nam film „Fabryka zła”, opowiadający historię młodych chłopców wcielanych do Hitler Jungen.

Sobotę rozpoczęłyśmy wspólną Mszą św. w kaplicy sióstr, którą celebrował ks. Mirosław Kokot. Po śniadaniu wyjechałyśmy do Sanktuarium Wambierzyckiej Królowej Rodzin. Tam wysłuchałyśmy krótkiej historii sanktuarium, zobaczyłyśmy stacje drogi krzyżowej oraz ruchomą szopkę, składającą się z ponad 800 ręcznie robionych figurek. Nie zabrakło również czasu na modlitwę i refleksję.
Z Wambierzyc przejechałyśmy do Drogosławia, gdzie zwiedziłyśmy kopalnię „Piast” Przewodnik przekazał nam wiele ciekawych informacji na temat pracy w kopalni, ale najwięcej radości wywołało w nas spotkanie ze Skarbnikiem, który niespodziewanie pojawiał się w ciemnych zaułkach kopalnianych korytarzy.
Sobotni wieczór rozradował nas wspólną rekreacją. Siostry bardzo aktywnie zaangażowały się w „mecz piłkarski”, emocji było dużo, siostry broniły się dzielnie, jednak młodsze w tych rozgrywkach zwyciężyły. Na zakończenie dnia znowu niespodzianka: obejrzałyśmy film o św. Ricie!

Następnego ranka czułyśmy, że jest niedziela!!! Po Jutrzni udałyśmy się na Mszę św. do kościoła, a potem wędrowałyśmy na Górę Anny. Po obiedzie już tylko podziękowania i… trzeba było wracać do Pieszyc.

Pogoda jak na zamówienie! – Cały czas!!!

Dziękujemy, stokrotnie dziękujemy i…
bardzo, bardzo czekamy na podobne wyprawy!!!

W imieniu postulantek: Joasi, Agaty, Marysi, Bernadki, Uli, Angeliki i Doroty

Joasia Brukiewicz

  


Wróć

Copyright (c) 2010 www.cmw.osw.pl , 31 lipca 2010 , Zaloguj,