Młodzi dziś… z Jesusem przez życie… w Duchu Salezjańskim.

Pod tym hasłem 18 animatorów i wolontariuszy ze wschowskiego oratorium wraz z s. Lucyną Gocyłą przeżywało podczas ferii swój formacyjno – rekreacyjny wyjazd w Góry Sowie. Tradycyjnie, bo już trzeci rok z rzędu, grupa zamieszkała w schronisku „Zygmuntówka” na Przełęczy Jugowskiej.

Młodzi dziś…
Pierwszy dzień formacyjny został poświęcony na przyjrzenie się życiu dzisiejszej młodzieży, szczególnie we wschowskim środowisku, na ukazanie ich mocnych stron, a także ich problemów. Punktem wyjściowym do tej analizy był film pt.: „Pisarze wolności” opowiadający o młodzieży z Los Angeles. Późnym wieczorem każdy indywidualnie wyruszył na poszukanie ukrytego w górach „SKARBU” i choć droga była trudna wszyscy go odnaleźli. Wśród ciszy i ciemności lasu ujrzeli ogromny wizerunek Jezusa. W blasku pochodni i ogniska każdy napisał swój własny akt strzelisty, który ma odtąd pomagać mu żyć w obecności Boga.

Z Jezusem przez życie…
Jezus został odnaleziony i przyniesiony do schroniska. Nastąpił, więc czas na przyjęcie Go do swojego życia. Wieczór tego dnia był szczególny i wyjątkowy. W blasku świec i wieczornej ciszy młodzież dzieliła się doświadczeniem Boga w swoim życiu, odczuwalnej i namacalnej Jego obecności. Każde świadectwo było cenne – bezcenne, było odkryciem Pana, który jest i działa pośród nas, było umocnieniem wiary. Spotkanie zakończyło się uwielbieniem Boga i radosnymi tańcami integracyjnymi. Późnym wieczorem odbył się seans filmowy przygotowujący do następnego dnia formacyjnego – zaprezentowany był film o ks. Bosko.

W duchu salezjańskim…
Na przełęczy Jugowskiej nie da się nie czuć salezjańskiego ducha – u podnóża góry z jednej strony dom Sióstr w Pieszycach, z drugiej dom Sióstr w Nowej Rudzie. Najlepszym więc sposobem na jego odkrywanie była wizyta w jednym z domów. Młodzież żyjąca od kilku dni na „chińskich zupkach” chętnie zjadła smaczny obiad przygotowany przez siostry w Nowej Rudzie. Po strawie dla ciała przyszedł czas na ucztę duchową. Adoracja Najświętszego Sakramentu była momentem spotkania i rozmowy z Jesusem, a przyjęcie Komunii Świętej zjednoczeniem ze Zmartwychwstałym i ukoronowaniem wyjazdu. Młodzież miała zaszczyt spotkać się z Siostra Inspektorką, która w tym czasie gościła u Sióstr w Nowej Rudzie. W drodze powrotnej grupa odwiedziła muzeum kopalni i podróżowała jedyną w Polsce kolejką podziemną. Po powrocie do schroniska animatorzy na swoim spotkaniu podsumowali dotychczasową pracę i ustalili kryteria, dzięki którym wolontariusz może zostać animatorem Oratorium we Wschowie. Wolontariusze natomiast po weryfikacji swojej pracy i zaangażowania w pracę Oratorium przygotowali tekst - „Dekalog wolontariusza salezjańskiego”. Ostatni pogodny wieczór był radosną galą rozdania nagród i niespodzianek dla każdego przygotowaną przez animatorów.

Salezjańska radość.
Spotkania formacyjne zaczynały się każdego dnia po obiedzie. Zajęcia przedpołudniowe były częścią rekreacyjną wyjazdu. Zjazdy na sankach z zawrotną prędkością wynagradzały trud ciągłego podchodzenia pod górę, a długie wolniejsze zjazdy były okazją do podziwiania pięknych widoków, których w Górach Sowich nie brakuje. Odbyły się także zawody saneczkarskie, w których s. Lucyna zajęła zaszczytne miejsce na podium. Dużo radości przyniosły wieczorne zjazdy na oświetlonym stoku, podczas których jednego dnia odbył chrzest, tych, którzy przyjechali na Zygmuntówkę po raz pierwszy.

Ku przyszłości.
Wyjazd można zapisać na listę udanych i bardzo owocnych. Jednak nie byłby taki bez ludzi dobrej woli, którzy pomogli na trasie i w trakcie wyjazdu. Szczególne podziękowania dla s. Lucyny za zorganizowanie wyjazdu i stworzenie możliwości rozwoju i pogłębiania wiary w duchu salezjańskim. Młodzież kieruje podziękowania także dla Sióstr w Pieszycach, u których zatrzymywała się podczas podróży i posilała obiadem, oraz dla Sióstr w Nowej Rudzie, gdzie oprócz posiłku mogła spotkać się z Jezusem Eucharystycznym. Wszystkim którzy pomogli, a nie sposób ich tu wymienić serdecznie Bóg zapłać.

Młodzież wróciła z bagażem doświadczeń i refleksji. Pobyt razem był wspaniałą okazją do integracji i łamania barier między nimi. Teraz pora wszystkie te doświadczenia włączyć w życie i być…
młodym, który idzie z Jezusem przez życie w duchu salezjańskim.

Animatorka ze Wschowy


Wróć

Copyright (c) 2010 www.cmw.osw.pl , 31 lipca 2010 , Zaloguj,